sobota, 12 stycznia 2013

Epilog ♥


Życie, nie jest łatwe jeśli kocha się kogoś z przeszłością i problemami.

_______________________________________________________________________________

Siedziałem na kanapie jedząc ciasto czekoladowe i zapijając je malinową herbatą. Gemma i Julie rozmawiały o czasach liceum, a ja niemiłosiernie się nudziłem. Po co ona mnie tu w ogóle przywiozła to nie wiem. Może chciała wyciągnąć mnie z domu. Sam nie wiem.  Oglądałem starą kronikę, którą dziewczyny raczyły mi wręczyć. Było w niej kilku świetnych chłopaków, lecz żaden nie był taki jak Lou. Po naszej krótkiej telefonicznej rozmowie nie mogłem doczekać się powrotu do domu. Musiałem wrócić jak najszybciej, ale przecież sam nie mogę. Mam tylko siedemnaście lat. Gem nigdy nie pozwoliła by mi wrócić taki kawał samemu.  Postanowiłem zaryzykować.

-Gem, mógłbym wrócić już do domu?
-Sam?
-Jeśli nie miałabyś nic przeciwko.
-Harry to ponad dwie godziny drogi. Nie jestem pewna czy to dobry pomysł.
-A jeśli zadzwoniłbym do Liam’a, żeby mnie odebrał?
-W takim wypadku nie ma problemu.
-Dziękuję.

Ucałowałem, ją czule w policzek. Wyszedłem z pokoju i zadzwoniłem do Liam’a.  Zgodził się mnie odebrać. Po dłuższym czasie samochód podjechał pod dom. Ubrałem płaszcz i pożegnałem się z gospodynią. Spakowała mi do pudełka duży kawałek ciasta dla mnie i kolegów. Gem oświadczyła, że skoro ja wracam to ona zatrzyma się tu na kilka dni. Nie miałem nic przeciwko. Zamknąłem drzwi i ruszyłem w stronę samochodu. Otworzyłem drzwi i moim oczom ukazał się nikt inny jak Lou. Ale jak? Przecież dzwoniłem do Liam’a. A to cwany lis. Musieli być razem.

-Wsiadasz?
-Tak.
-Harry, chciałbym ci to wszystko wyjaśnić, ale nie wiem jak.
-Może od początku. Nie wiem dlaczego tak się zachowałeś, ale chcę abyś wiedział, że bardzo mnie to zabolało.
-Wiem i przepraszam. To wszystko zaczęło się po śmierci Ben’a. Miałem koszmary po których zachowywałem się dziwnie. Byłem na przymusowej terapii w zakładzie psychiatrycznym bo nie było ze mną żadnego kontaktu. Harry ja wciąż winie się za ten wypadek. Nie chciałem ci mówić, bo wiem że wtedy zostawiłbyś mnie.
-Lou, nigdy bym cię nie zostawił i ty powinieneś to wiedzieć. Kocham Cię i chcę być z tobą do końca życia. Nie zostawię cię i będę o ciebie dbał rozumiesz?
-Rozumiem.
-Mam jednak nadzieję, że będziesz mi mówił o wszystkim. Chcę być częścią twojego życia. Chcę zajmować najważniejsze miejsce w twoim sercu i chcę byś mnie kochał.
-Kocham Cię Harry i nigdy nie przestanę.

Po tych wyznaniach połączyliśmy nasze usta w gorącym pocałunku i oboje pogrążyliśmy się w marzeniach o wspólnej przyszłości.
__________________________________________________________________________
Cieszę się, że dotrwałam do końca. Po tych bojach, które przeszłam i nie dotrzymywaniem słowa co do rozdziałów, ale myślę że wszystkim sie podobało. Dziękuję wszystkim który czytali i komentowali. Zabieram się za Niam'a i zaczęłam pisać nowe opowiadanie ale to dopiero może za jakieś 2-3 miesiące ujrzy światło dzienne. Dziękuje wszystkim, którzy motywowali mnie do dalszej pracy a w szczególności Izabelce i Karolinie. Bez was bym tego nie skończyła. Pozdrawiam Ewa ♥